Tytuł wpisu celowy. Powstał zaraz po tym, jak zasypaliście mnie wiadomościami na temat wpisu Plus size – moda na skrajność?. Dosłownie wywołaliście burzę do tego stopnia, że moja skrzynka mailowa, aż się zagotowała. Dlatego specjalnie dla Was, zaprosiłam do współpracy dwóch specjalistów. Psycholog Monika Kotlarek, z którą miałam już okazję współpracować przy temacie anoreksji, oraz doradcę dietetycznego Wojciech Nowosada – doradcadietetyczny.com.

Wywiady mają na celu ukazać Wam, nieco inne spostrzeżenie tematu niż moje osobiste. Chciałam też, abyście poczytali, jak temat Plus size wygląda względem psychologii i dietetyki. Dwóch ważnych i myślę współgrających ze sobą aspektów naszego życia.

Plus size w modzie – okiem doradcy dietetycznego

BURZA dietetyk

Co sądzisz o “rewolucji” w świecie mody z rozmiaru zero na rozmiar plus size?

Wojciech
Modowym ekspertem co prawda nie jestem, jednak cenię sobie różnorodność w każdej dziedzinie. Rozwój plus size może pozwolić osobom o wyższym wskaźniku BMI w doborze garderoby adekwatnie do swoich potrzeb, by też w pewien sposób wyrazić siebie i poczuć się lepiej. A lepsze samopoczucie ma ogromny wpływ na stan zdrowia, a co za tym idzie także na kompozycję sylwetki i w przyszłości możliwość zwrócenia uwagi ku modzie nastawionej na nieco mniejsze rozmiary. Tak więc uważam, że jest to raczej pożądane zjawisko.

Czy według Ciebie promowanie modelek plus size jest zdrowe?

W – Jest to kwestia sporna. Z jednej strony może zapewnić paniom z większym rozmiarem wyższy poziom samoakceptacji, co się przekłada na lepszą biochemię mózgu i lepsze samopoczucie, a to jest jeden z głównych filarów zdrowia. Z drugiej niestety może posłużyć jedynie za usprawiedliwienie braku zainteresowania swoją sylwetką, tak więc należy rozpatrywać to indywidualnie. Jedna osoba skorzysta, druga straci.

Czy uważasz, że plus size to również promowanie nadwagi i otyłości?

W – Nie wydaje mi się, ponieważ ciężko sobie wyobrazić by szczupła kobieta postanowiła zacząć tyć, by tylko wpasować się w obecne trendy modowe. Najprawdopodobniej z tego rozwoju skorzystają jedynie kobiety, które już większy rozmiar posiadają.

Coś w tym jest, ale jednak muszę Cię zapytać. Jakie konsekwencje lub ryzyko zdrowotne niesie ze sobą promowanie modelek plus size? Bo jakieś niesie, tak mi się wydaje.

W – Co dla wielu może być zaskoczeniem, tkanka tłuszczowa wpływa nie tylko na zaburzenie estetyki sylwetki. Jest także narządem endokrynnym, wytwarzającym wiele cytokin zapalnych i innych czynników, zwanych ogólnie adipokinami. To czy będą nam sprzyjać, czy nie zależy jedynie od ich ilości. Z kolei ilość ta jest zależna od poziomu zatłuszczenia organizmu. Nadmiar tkanki tłuszczowej i jej cytokin grozić może zwiększonym ryzykiem cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, uogólnionymi stanami zapalnymi, nowotworami i wieloma innymi zaburzeniami metabolicznymi.

Czyli częściowo miałam rację? Istnieją pewne zagrożenia dla naszego zdrowia. Oczywiście, promowanie plus size pod względem zdrowotnym to tylko jeden z czynników, które potencjalnie zagrażają naszemu zdrowiu. Dziękuję Wojtku, zanim przejdziemy do Moniki, chciałeś dodać coś na zakończenie. Zatem proszę.

W – słowem końcowym moi drodzy, rozwój plus size w modzie nie jest zły, o ile nie będzie wiązał się ze zniechęcaniem kobiet do dążenia do optymalnej wagi, a jedynie pozwoleniem im na szeroki i atrakcyjny wybór garderoby. Do momentu, aż będą w stanie dojść do prawidłowej masy ciała.

Zawsze należy pamiętać, że zarówno nadmiar, jak i niedobór tkanki tłuszczowej niesie za sobą poważne konsekwencje zdrowotne.

W drugiej części rozmawiam z Psycholog Moniką Kotlarek, a Tobie Wojtku serdecznie dziękuję za poświęcony czas i chęć współpracy.